czwartek, 18 grudnia 2014

I co mówicie!?

Mówili: "Marność nad marnościami i wszystko marność". Czy, gdyby byli tutaj, w tej chwili, też by się smucili i w murach klasztornych, wciąż w ascezie żyli? Jak opierali by się tezie, że wszystko dziś wolno i jeść, i pracować, i kochać, i żyć jak zwierzę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...