sobota, 27 grudnia 2014

Symbole papierowe, a może nie...

Te pragnienia, które są wewnątrz nie należą do mnie, przychodzą od Ciebie. Dlatego Ci o nich mówię, dlatego chcę, żebyś był zawsze blisko mnie. One wyciekają ze mnie nieoczekiwanie, czy patrzysz, czy nie. Są pierwiastkami z twoimi inicjałami. Symbol ZS, liczba atomowa 69. Czasem, gdy pomieszają się z innym pierwiastkiem zmieniają nazwę. Dam-to słodki karmelek, a Jan-to zazdrość, dwaj wrogowie, wielcy nieprzyjaciele. Wiecznie w konflikcie lecz działają razem, tak mogą osiągnąć wiele. Wprowadzają chaos i niepokój, ale rzadko biorą udział w walce, zazwyczaj stoją w cieniu, przyglądają się z boku. Dlatego się boję, że spotka mnie krzywda. I nie wiem, czy mogę wierzyć, nie wiem, czy potrafię zaufać. Obawiam się stać twoją ofiarą. Lecz lękam się jednocześnie, co się z nami stanie, jeśli nie sprostam twoim oczekiwaniom. I jak to będzie, gdy potencja się nagle aktualną stanie. Czemu w naszej grze, zawsze ci chodzi o papier, a ja mam kamień? Czemu chcesz zawsze zwyciężać mnie? Daj ci Boże, wygraj. Lecz zrozum, że mnie nie chodzi o to, by mieć. Chcę choć raz być. Z tobą, nie na papierze, tylko w życia prywatnej sferze. I może, daj Boże, będziemy leżeć i kreślić w powietrzu miłości symbole. Może będziemy opowiadać sobie jakieś historie, lekkie, wesołe, trochę smutne, mniej ubarwione, proste, lecz pogodne. A może miłość, to sposób na nudę. Może będzie dobrze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...