piątek, 19 grudnia 2014
Szczęśliwym być
Gdy czuję się młoda wchodzę nago do morza, by poczuć jak chłodzi mnie czysta woda. Obmywam twarz, dekolt i szyję, spoglądam w wody lustro, szczęśliwie żyję. Nie odwracam się, lecz wiem, że stoisz na brzegu, wpatrując się w dal, nie szukasz w tym sensu. A ja czuję się znów młoda i czasu mi na nic nie szkoda.. Zbliżam się powoli do Ciebie. Spotykam nieodgadnione spojrzenie zaledwie. Twoja silna sylwetka i świadomość, że czasu nie cofnę, przyszłości nie zmienię. Mamy tylko niebo nad nami, dech w piersiach i jakieś niejasne wspomnienie. Poszukujemy życia, lecz już po chwili znamy siebie. Wyciągam dłoń, płacisz 1 gr. wrzucam do morza, na szczęście. Bierzesz mnie na ręce, bo teraz należę już tylko do Ciebie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz