wtorek, 23 grudnia 2014

Kim jesteś...

Jeszcze mała chwilka i powstanie słów kilka. Prosta to sprawa, dla Zbyszka, który w malowniczym miejscu mieszka. Jego dzika natura, ciągnie go ciągle po górach. Wsłuchuje się w tajemnicze głosy, dochodzące ze starej puszczy. Jeszcze nie rozumie, że te głosy dochodzą z jego szalonej duszy. Idzie w ślad za dźwiękiem, odważnie lecz czujnie, pewnie. Dopóki sytuację kontroluje, nie cofnie się, lęku nie poczuje. A, gdy nasyci się już gór potęgą, siada do komputera i pisze ze mną. Sprawia wrażenie całkiem zagubionego, poety z pokolenia werterowskiego. To znów przeraża determinacją, a czasem nawet arogancją. Lecz przyglądam mu się z ciekawością, bo jest mieszanką rycerza renesansowego i fauna mitycznego. Nie znałam nikogo takiego. Człowieka walecznego, surowego i jakże bogobojnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...