środa, 28 października 2015

Aha

Boże, tak się boję. Jesteś tak piękna, chwilo, że aż trudno uwierzyć, że mogłabym być twoja. Zamykam oczy, chcę śnić, lewitować, w fontannie rozkoszy się zamoczyć. Ktoś tam jest, za tą szklaną taflą wody i pociąga mnie za rękę, więc próbuję w jego historię wskoczyć. Biegamy w kółko, czasem patrzymy sobie w oczy. Jak dzieci niewinne cierpimy za cudze grzechy. Nie wiemy co z nami będzie, nie rozumiemy celu drogi. Lecz biegniemy przed siebie. Bóg jeden wie, jak się to skończy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...