niedziela, 4 października 2015
Piekło na ziemi
Zapadam w się sobie. Znam to uczucie. To depresja, smutek ogarnia mnie. Nagość i wstyd będą już zawsze szły w parze. Czy ktoś to zmienić może? Nie, już nie zechce. Nicość zatryumfowała, kraina fantazji przepadała, jej bohater wraz ze swym koniem na bagnach przepadł. W błocie utopił się sen. Góry pękają, głazy w leśne doliny spadają, zasypują urodzajną ziemię. Zostaną na niej tylko wilki, te najsilniejsze i najokrutniejsze. Zagryzą każdego, kto będzie miał śmiałość rozmawiać, płakać. Będą mordować to co zostało, to co jeszcze w nas dobre. Na koniec zagryzą i siebie. Ten świat staje się piekłem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz