wtorek, 6 października 2015

Rozczarowanie

Budzę się, podnoszę głowę, impulsy ostatnich wrażeń docierają do mózgu. Podstarzałych żonatych mężczyzn obrazy przejmują kontrolę nad moją życia wolą. Dotykają mojej skóry, dręczą i molestują. Boli odbicie w lustrze, uszkodzona skóra na powiece, złamane serce, rodzina w rozterce. Wiara upadła. Nadzieja się zachwiała. Miłość rozczarowała. Chciał mi dać kolejną pokory lekcję. Moja miłość dla niego była obelgą? Wstyd i rozgoryczenie. Patrz, jesteś tylko jego zabaweczką, wypełniającą chwilowo pustkę, dającą się dręczyć laleczką. Obciął ci włosy, zdjął sukienkę i pourywa rączki, narysuje na twarzy plastry, zepsute zęby i wąsy. Potem przemilczamy skutki i upadki. Czy jesteśmy aż tak młodzi, że wciąż mamy prawo do głupoty? Ja już nie. Wina spada na mnie. Lepiej by było, gdyby internet nigdy nie pojawił się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...