czwartek, 8 października 2015
Tu i teraz
Powiedz mi, gdzie jesteś? Wiesz, wciąż wieczorem modlę się za Ciebie. Gdy schodzę piętro niżej, w swą ciszę, słucham, co w mym sercu na dnie. Wypływam na głębię, rozpinam żagiel na wietrze, fale unoszą mnie. Myśli płyną, a ja nie zatrzymuję na nich się. Obrazy przodków, przyjaciół, hiszpański hotel i zawsze ktoś w tle. Ktoś, kto wygląda jak Hiszpan, lecz nim nie jest. Znaki twojej bytności w moim sercu pozostawiasz tu i teraz. I wtedy znów pośród ulicznego zgiełku, rozbrzmiewa słowika śpiew.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz