wtorek, 20 października 2015

Niewolnicy konwenansów

Ciekawe kim bym była, gdyby mnie moja mama w moim obecnym wieku urodziła? Może siedziałabym teraz w sypialni z mężem i do piersi malutkie dziecię tuliła. Może miałabym rodzinę i była szczęśliwa. Ciekawe kim bym była, gdybym się ten ułamek sek. w dziejach później urodziła. Może nie musiałabym się emancypować, bo byłabym młodsza od Zbyszka i konwenanse nie musiałyby na samotny los mnie skazywać. Ciekawe kim bym była, gdybym się chłopcem urodziła? Może nie byłabym papieżem, ale na pewno dla wartościowej kobiety rycerzem. Nie zawierałabym małżeństwa dla nikogo, ani dla rodziny, ani dla młodej żony, ani dla posagu, ani nawet dla księdza. I może wtedy, gdybym się mężczyzną urodziła, miałabym wybór, by przeciwstawić się małżeńskim układom, pokochała tę przez los oszukaną i do końca życia samotną bym nie była...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...