piątek, 9 października 2015

Wszyscy, tylko nie ja...

A gdyby tak zmienić nastawienie do wszystkiego, zacząć pozytywnie myśleć i odbiec gdzieś daleko myślami w przyszłość? A gdyby tak, zacząć się życiem cieszyć, być szczęśliwym, to proste, wystarczy się zmienić. A gdyby tak zebrać wszystkie niepotrzebne rzeczy i wyrzucić na śmietnik? A gdyby tak nigdy już nie patrzeć w lustro, by nie widzieć oszpeconej twarzy, która już nie wypięknieje ani dziś, ani jutro. A gdyby tak nikogo więcej nie spotkać, by nie widzieć przestraszonego spojrzenia, nie odpowiadać na pytanie, skąd ona, ta blizna, się wzięła? A gdyby tak zejść im z drogi, by nie słyszeć krytyki lub próśb o nagie fotki. A gdyby tak zamilknąć w pół słowa, gdy ty oczekujesz, że oto nagle rozwinie się rozmowa? A gdyby tak cię rozczarować, że wciąż żyję i nie trzeba mnie ratować? A gdyby tak nie pokazywać ci w mojej rodzinie śmierci, to czy wtedy znajdziesz do zadawania mi pytań chęci? A gdyby tak po prostu, bez przyczyny nie dostarczyć ci już twojej dawki adrenaliny?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...