niedziela, 29 czerwca 2014

Błaganie

Powiedz mi szczerze, to ważne, masz kogoś, dlatego nie przyjechałeś. Powiedz prawdę, jesteś z Agnieszką, twoją byłą dziewczyną z nieślubnym dzieckiem. Powiedz, że z nią zostaniesz już na zawsze. Przyznaj, że nie chciałeś nigdy, żeby to między nami tak daleko zaszło. Wyznaj w końcu, że nie mamy wspólnej przyszłości. Mów, że byłbyś zakończył naszą zależność już kilka lat temu, ale nie miałeś nic lepszego na oku (Agnieszka to też nie najlepsza partia dla Ciebie). Przyznaj, że byłeś za młody, żeby umieć przewidzieć skutki naszych spotkań, virtualnego seksu. Powiedz, że dopiero teraz rozumiesz, że nie byłeś wobec mnie uczciwy, choć chciałeś. Wyraź się w końcu jasno, że boisz się teraz, że rzeczywiście popełnię samobójstwo. Mów, że może nieumyślnie wpędziłeś mnie w aseksualizm i niechcący spowodowałeś moją bezpłodność. Powiedz, że nigdy się ze mną nie spotkasz, bo nie potrzebujesz kobiety-odmieńca. Powiedz, żebym już nie czekała, że mnie oszukiwałeś cały czas z Agnieszką, ale nie życzyłeś mi aż tak źle. Powiedz, zanim wyrządzisz mi jeszcze większą krzywdę, zanim nie będę mogła nawet nielegalnie spełnić swojego marzenia o posiadaniu dziecka. Wyznaj to, czego się bałeś przez tyle lat mi powiedzieć, dziś ostatnia szansa. Może zawsze chciałam wydać 3000 euro na in-vitro, może zawsze miałam taki kaprys. Nie będzie mi to przeszkadzało, tylko czekam na Ciebie, nie umiem zrobić tego bez twojej zgody, a czasu mam już niewiele, właściwie to już go wcale nie mam..i właściwie nie potrzebuję też twojego zakichanego pozwolenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...