piątek, 27 czerwca 2014

Żona informatyka

Czy rozpoznasz moją twarz, gdy spotkam Cię w niebie? Czy będziesz czuł to co ja? Czy opowiesz mi o tęsknocie i smutku? Czy opowiesz mi swoje życie, które spędziłeś beze mnie? Ale ty żyjesz tam, za górami i będziesz żyć długo, a ja umieram już teraz, żyjąc na krawędzi. Tu gdzie jestem wszyscy są przegrani. Starzeję się, nikt nie zatrzyma czasu, on ucieka, taka jego rola. Moją jest czekanie na śmierć, żyjąc bez ciebie. Lecz nawet, gdyby przyszło mi umrzeć, czekałabym na Ciebie również w zaświatach. Musisz być silny i ja muszę się wziąć w garść, a wszystko kiedyś, może za wiele dziesiątek lat, się spełni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...