poniedziałek, 16 czerwca 2014
Speed
Co słychać dziś u Ciebie Keanu Revese'ie? Nadal ścigasz się z czasem by uratować świat od zagłady? Który to już raz i czy wiele ich jest jeszcze do uratowania, tych światów? Podobno kosmos składa się miliona galaktyk, a galaktyki z miliona planet ze słońcem i księżycami. Pomyśl logicznie, jeśli byś przez całe życie tylko to miał robić, to i tak nie uda ci się uratować więcej niż zaledwie kilku ziarenek piasku. Sto lat temu, kiedy jeszcze się ludziom nawet nie śniło o internecie, kiedy najszybszym środkiem komunikacji była gazeta, z której np. o trzęsieniu ziemi w Chinach, dowiedzielibyśmy się kilka miesięcy po fakcie, byłoby się nam chyba łatwiej dogadać. Może trwałoby to dłużej, ale przy odrobinie dobrych chęci z obu stron, miałoby to szanse. Wtedy ludzie byli bardziej realni. A tak, wysyłane od Ciebie do mnie i ode mnie do Ciebie wiadomości są błyskawiczne, szybują w powietrzu, lub przelatują nad naszymi głowami, niczym samoloty płynące po niebie kilka tys. km. ponad nami, ale do nas dociera odgłos silnika, kiedy samolot jest już poza zasięgiem wzroku. I słyszymy tylko dźwięk własnych myśli w głowie "i tak jesteś za wysoko, bym mógł/mogła cię dotknąć". Może gdybyś był Sandrą Bullock, która też ratowała świat, moglibyśmy się łatwiej porozumieć. Wiesz, nawet mi ją trochę przypominasz...Chyba powinnam być les, bo kobiety jest łatwiej kochać. Ale jest jeszcze jedno wyjście i chyba właśnie coś zrozumiałam. Mam dwa wyjścia: albo to, albo wyłączyć wtyczkę...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz