wtorek, 24 czerwca 2014

Przeprosiny

Chciałabym przeprosić. Choć słowa zawsze będą tylko słabym dowodem mojej skruchy, chcę, żebyś je przyjął. PRZEPRASZAM CIĘ, niech dotrze mój krzyk do Ciebie, który jesteś 1500 km ode mnie. Przepraszam, że nazwałam Cię "żoną, kobietą i babą"i, że mówię te wszystkie niepotrzebne rzeczy. Może przy odrobinie szczęście dotrze do Ciebie mój krzyk, może jakiś ptak zaniesie posłanie ode mnie. Usłyszałeś już? Nie, no to jeszcze raz, z całej siły: PRZEPRASZAM CIĘ ZBYSZEK.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...