sobota, 22 listopada 2014
Czas nie jest niczyją własnością
Nie mogę zapomnieć o Tobie. Znajome spojrzenie, w oczach ten sam ogień. Odliczam do miliona nim zapytam, boję się, co odpowiesz. Lepiej marzeń na głos nie wypowiadać, można o nich szeptać, śnić, czasem spełniać, a potem wieczorami razem przy kominku siadać. Stopy o ciepłe kafle grzać, rozcierać sobie nawzajem dłonie. Góralską herbatą z prądem z parującego kubka się delektować, pragnieniom upust dać, ust Twych smakować, bliskością pod jednym kocem się rozkoszować. I opowiadać sobie tylko dobry, sprawiedliwy świat, w którym nie istnieje ani różnica wieku, odległość, ani czas.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz