niedziela, 2 listopada 2014
Magnetyzm
Zostały mi jeszcze wspomnienia. Dotyku warg, rąk, ciała drżenia. Duchowo wciąż blisko, ale rozdzieleni siłą ciążenia. Skóra nie pamięta już naszego połączenia, ale serce, jak w tej żołnierskiej piosence, zabrało z ojczyzny jakąś ulotność, słowo przypomnienia. Plecak pełen marzeń oraz faktów, z życia mego zdarzeń. Twarzy cała gama, od mamy i taty, przez Zbyszka, siostrę i brata. To może być historia polskiej sanitariuszki i nie tak młodego już dziś żołnierza z okolic Ludźmierza. Rozrzuceni na kilku tysiącach km przestrzeni, miłość uważając, za od życia bonus, przyciągają się siłą różnic, jak plus i minus.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz