wtorek, 11 listopada 2014
Obserwacja w kierunku gnuśności, lenistwa i plotkarstwa
Oko stworzyciela znów na świat się otwiera i ze zdziwieniem po raz kolejny pyta: czy ta grzeszna miłość to kobieta? Bo mężczyzny zadaniem jest oddawać Bogu daninę i kochać do ostatniego tchu ojczyznę. A kto obroni kobietę, gdy wróg znienacka nadejdzie i dom twój zrabuje, gdy na polowaniu mąż będzie? Bo każda religia i epoka czczą innych bogów, a ludziom nie zawsze przyświeca pokój. Może kobietę Boże oświecisz, by miała oręż i do walki animusz. By się nie bała zostawać sama i by forteli różnych się imała. A dla zachowania własnego zdania, godności i prawa daj jej Panie wiarę, moc i szybkość w przestworzach fruwania. Niech się unosi niczym ptak w niebiosach i niech zdoła uciec, zanim ją złapie podły żołdak. I Bóg się nad nią zlitował i przemówił w te oto słowa: Nie stój bezczynnie w miejscu kobieto, lecz weź swoje łoże i idź, sama wiesz dokąd!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz