piątek, 7 listopada 2014
Strach
Jak to się stało, że wyszłam z tego cało? Miazga ze mnie zostać miała, pewnie dziś bym tych słów nie pisała, gdybym w ostatniej chwili woli życia nie odzyskała. Umrzeć chciałam z jego powodu, czy ta myśl ciągle mnie śledzi, wciąż za mną chodzi? Czy jestem może przeklęta i walczą o mnie duchy rodem z piekła? Zło jest na świecie, jestem tego pewna, uważaj na rozpacz, bo wpadniesz w jego pęta. Zabawiał się diabeł zbyt długo moim ciałem, oddał mu przysługę Zbyszek, że ze mną romansował, potem się znudził, a teraz diabeł żąda za to mej głowy. Bo gdy nastąpił koniec, obiecałam diabłu mą duszę. Wtedy moje losy zostały przesądzone. Pamiętaj na drugi raz, że miłość to nie zabawa, a kobieta to nie lalka dmuchana. Pętla strachu się zacieśnia, bo on nie stanął w twojej obronie, odwrócił się i poszedł w swoją stronę. Jesteś znów sama i twoje życie stracone.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz