czwartek, 27 listopada 2014

To męska rzecz...

Znowu się nad ojczyzną chmurzy. A przecież dopiero posprzątaliśmy po poprzedniej burzy. Popatrz, tam jeszcze leży resztka ludzkiej odzieży.  Chodź, zobacz, jeszcze się bieli, jak żagiel, chłopców, którzy odpłynęli. A pod nim honor. Uszanujmy go, bo została zaledwie odrobina, tego szlachetnego kruszywa. Schowam pod serce i nie zranię już więcej. Bo nie da się szczęścia kosztować, gdy nie można zaczynać od nowa. I zachowam się jak kobieta, po prostu będę czekać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...