czwartek, 27 listopada 2014
To męska rzecz...
Znowu się nad ojczyzną chmurzy. A przecież dopiero posprzątaliśmy po poprzedniej burzy. Popatrz, tam jeszcze leży resztka ludzkiej odzieży. Chodź, zobacz, jeszcze się bieli, jak żagiel, chłopców, którzy odpłynęli. A pod nim honor. Uszanujmy go, bo została zaledwie odrobina, tego szlachetnego kruszywa. Schowam pod serce i nie zranię już więcej. Bo nie da się szczęścia kosztować, gdy nie można zaczynać od nowa. I zachowam się jak kobieta, po prostu będę czekać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz