niedziela, 26 października 2014
Czy to jest przyjaźń...
Miłość przejawia się w bohaterskim czynie. Kiedy rzeki nie raz, nie dwa, lecz milion razy przepływasz i góry pokonujesz w jej imię. Gdy na myśl o nim nie jedno, lecz pięknych słów lawina nieprzerwanie płynie. Ale miłość jest też wtedy, gdy wszyscy odchodzą lecz nie ten jedyny. Bo jak kochać, to do końca. Stać przy nim twardo nawet, gdy przemija jego uroda. I nie ważne czy to już królestwa upadają, czy zaledwie zmienia się pogoda. I wiedz, że gdy przez niego szlochasz, to najwyższa pora wyjść za mąż, bo łzy, nie śmiech są drogowskazem do tego, kogo kochasz.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz