piątek, 24 października 2014

Grzeczna dziewczynka

Możliwe, że wiem i od początku świadomie to czynię, co czynię. Może zawsze problemy, myśli, pragnienia z kimś skonfrontować chcę. Może też podejrzewam o zbyt wiele Cię, a może jednak nie. Teraz jeszcze tych problemów jest więcej. Przypaliłam wodę, wykipiałam mleko, z jednej marchewki znów obiadu z czterech dań nie ugotuję. Szumy uszne i ten z internetu facet, który tylko zabawić się chce. Jak ich odróżnić, po czym poznać, że to... Co? Znowu Zbyszek? Prowadzi ze mną psychologiczną grę. Każde z nas chce wygrać i zdobyć jak największą przewagę. Dziś wychodzi jednak, że to ja zdradzam, choć tego nigdy nie robię. To absurd! Udowodnić swej niewinności nie mogę, moje słowo przeciw ich trzem. Słowa osoby zgwałconej, przez mężczyzn stręczonej - dla facetów dziwki - nie są nic warte. Jednak jest coś, o czym ostatnio myślę, co mi jeszcze pozostało, a czego mężczyźni, życie nie zabrało: podnieść głowę wysoko, a potem odejść, lub umrzeć. To zawsze mogę. Wtedy dopiero świat o nas, kobietach, anonimowych świadkach życia mężczyzn, dowiaduje się. Gdy za późno już jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...