wtorek, 28 października 2014
Romans z przyjacielem
Romantyczny poeto z virtualnej układanki! Zabierz mnie ze sobą, do swej bajki. I uczyń nas prawdą tak wierną, że ubogą. Tak prostą, że aż mnogą. Bo te prawdy w życiu najważniejsze są zwykle ponad nami i fruwają jak ptaki z rozpiętymi skrzydłami. Wyobraźnią dziś je zwiemy, fantazją, świata panoramą i umysłem uważnym, plastcznym, wysublimowanym. Romantyczny poeto z vitualnej sieci! Pozwól, że na chwilę usiądę obok Ciebie, dopóki księżyc świeci. Spojrzyj na mnie przytomnie, muśnij me włosy i usiądź z powrotem w swym fotelu wygodnie. Zamknij oczy. I zaśnij przy mnie, zanim ranek nas w objęciach zaskoczy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz