środa, 29 października 2014
Tęsknota
Naprędce zdanie składam, by Ci przypomnieć, że nie ma żadnego układu, jest tylko miłość sama. Czy także teraz zatryumfuje? Nie wiem. Czas pokaże, życie zweryfikuje. Czy zwycięży dziwna tęsknota, która gna nas w świat obcy, każe kopać, poszukuje pod ziemią złota? Wołanie w twym sercu ciągle nie ustaje. Dzikość, która tak często znać o sobie daje. Znam to uczucie, to zew natury w trzewiach pulsuje. Kiedyś może spokój poczujesz, ułożysz swe życie, dom wreszcie zbudujesz. Potem żona i dzieci gromada. Ćśśśii, nie odpowiadaj. Co było minęło. Achh, niech już przestanie ten depresyjny deszcz padać!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
(Nie) Pierwszy upadek
Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka. Wciąż bardziej podob...
-
Powoli do mnie dociera, ta dziwna świadomość bycia tu i teraz. Czym jestem i kim byłam. Czy ja się aż tak zmieniłam? Mogę się jednak zmienia...
-
Jeśli On Ci kiedyś powie, co tak naprawdę myśli o tobie. To może się uśmiechnę do niego jeszcze, może też się po drodze pogubię, niebożę. I ...
-
A jednak przeszła... Ta miłość w końcu odeszła... Zniknęła znienacka, tak samo nagle, jak nieoczekiwanie się zaczęła... zanim się obejrzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz