sobota, 25 października 2014

Nie...

Nie widzę, nie słyszę, przykładów nie przytaczam. Twe życie niech płynie, moje niech ze zbocza się stacza. Co straciłam tylko powiedz, niech to wreszcie usłyszę, skoro była wola twa taka. Krzyk zduszę, rozpaczy nie wykrzyczę. Wsłuchuję się jednak w ciszę. Po roku wybaczam. Wiem, że to koniec, początek i klapa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...