sobota, 18 października 2014

Pomiędzy wierszami

Sen przynosi ukojenie, twój spokój i sen, to najpiękniejsze marzeń spełnienie? Lecz spokój jest domeną stojących z boku, a ty masz być mojego życia częścią. Nie do twarzy mi w czerwieni, bądź więc fajerwerkami, kolorową tęczą. Zajęciem nie na chwilę lecz zabawą przez całe życie. Jeśli nie przytulisz dziś, to jutro mogę zrobić jakąś głupotę. Opanować się przy tobie nie potrafię, za to ty na ukrywanie przede mną uczuć opracowałeś patent. Może dostaniesz kiedyś w dziedzinie literatury lub psychologii nobla, bo ja naprawdę, mam na twoim punkcie hopla. Mówisz, że nic do mnie czujesz, lecz, gdy płaczę-współczujesz i martwisz się, gdy samobójstwo z rozpaczy, że Cię nigdy więcej nie zobaczę, planuję. Może jeszcze to nie miłość, może tylko romantycznego mężczyzny psota? Może nic między nami nie będzie, a może przyjdzie jednak ochota?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(Nie) Pierwszy upadek

Dziękuję Ci, że we mnie wierzysz, że wciąż rad nie dajesz... i każdego jego miarą mierzysz. Tak jak każda dobra matka.  Wciąż bardziej podob...